To nie jest „tylko bezkofeinowa”.
To kawa, która udowadnia, że brak kofeiny nie oznacza braku charakteru
Zaczyna się od selekcji — tylko dojrzałe, gęste ziarna, starannie sortowane po dezynfekcji. Następnie delikatny proces dekofeinizacji: kąpiel w gorącej wodzie otwiera strukturę ziaren, a naturalny rozpuszczalnik pozyskiwany z owocu kawy usuwa do 95% kofeiny, zostawiając to, co najważniejsze — smak i aromat. Potem dzieje się magia. 96 godzin kontrolowanej fermentacji w niskiej temperaturze, z użyciem startera z poprzednich partii.
Efekt? Profil, który zaskakuje głębią i czystością. W filiżance: przyjemna kwasowość, soczyste, owocowe nuty i ekspresja, której nie spodziewasz się po decafie.
Wszystko zaczęło się ponad 80 lat temu w Pitalito, w regionie Huila. To tam Ricardo Hernández i Concepción Castillo założyli farmę Los Nogales — z wizją tworzenia czegoś więcej niż tylko kawy. Ich syn, Ricaurte Hernández, wyniósł tę wizję na wyższy poziom. Pasja, odwaga i przedsiębiorczość doprowadziły farmę do zwycięstwa w Cup of Excellence w 2005 roku. Był innowatorem, który wyprzedzał swoje czasy. Po jego tragicznej śmierci w 2013 roku, dziedzictwo przejął najmłodszy syn — Oscar Fernando. Nadał Los Nogales nowy kierunek: nowoczesność, zrównoważony rozwój i jeszcze większy nacisk na jakość. Dziś Los Nogales to nie tylko farma.
To miejsce, gdzie tradycja spotyka się z innowacją — a każda partia kawy niesie ze sobą kawałek tej historii.